Tomas Bata – czeski szewc o światowej sławie

bata5

Małe morawskie miasteczko Zlin, w którym troje rodzeństwa założyło pod koniec XIX wieku małą manufakturę, wkrótce było na ustach całego świata. Rodzinna firma w przeciągu kilku lat stała się wielkim koncernem obuwniczym znanym na całym świecie. Bata, posiada swoje filie w ponad 50 krajach świata. Jak to się stało, że mała rodzinna firma odniosła światowy sukces?

bata6Problemy i szpiegostwo

Dwaj bracia Bata, Antoni i Tomas, wraz ze swoją siostrą Anną zakładają manufakturę, w której rozpoczynają produkcję obuwia. Rodzeństwo zatrudniało jeszcze trzech chałupników. Był rok 1848. Pierwszy rok nie był łatwy. Zdecydowali jednak, że spłacą wszystkie długi, co zajęło im następne trzy lata. Tomas Bata przekuł wadę warsztatu w jego najlepszą zaletę. Firmy nie było stać na zakup skór, więc zdecydował, że będzie produkować obuwie z płótna, z reszty skóry robił natomiast podeszwy. Jeszcze nie wiedział, że w następnym stuleciu tak wyrabiane buty – batiowki będą największym hitem obuwniczym.

Tomas szukał nowego nurtu, metod wytwarzania obuwia i organizacji pracy. Nie chciał tkwić w miejscu. Zdecydował więc, że wyruszy do Stanów Zjednoczonych, gdzie pozna nowoczesne techniki produkcji i zarządzania firmą. W roku 1904 zatrudnił się nawet w jednej z amerykańskich fabryk, żeby podpatrzeć, jak działają wielkie amerykańskie zakłady. Mówiąc krótko, Tomas został swego rodzaju przemysłowym szpiegiem. Z USA wyjechał pod ogromnym wrażeniem zakładów Forda oraz niesamowitego zmysłu Amerykanów do wdrażania nowoczesnych rozwiązań, a także ich życiowej zaradności.

Po powrocie do Europy zdecydował, że w USA i Niemczech kupi maszyny dla swojego przedsiębiorstwa. Na ścianie fabryki kazał napisać hasło: LUDZIE – MYŚLEĆ, MASZYNY – HAROWAĆ. Wkrótce przejął także kontrolę nad firmą, kiedy to w 1908 roku zmarł brat Antoni, a siostra Anna wyszła za mąż. Sam też się ożenił w 1912 roku, a rok później urodził się jego upragniony syn.

Firma zaczęła nabierać wiatru w żagle, aż nagle wybuchła pierwsza wojna światowa. Jednak i z niej Tomas Bata wyszedł zwycięską firmą. Armia carska złożyła wielkie zamówienie. Produkowano 10 tysięcy par obuwia dziennie.

bata4Ekspansja czeskiego obuwia

Okres między obiema wojnami to najlepszy czas dla interesu Baty. Tomas założył filie w prawie każdej morawskiej wsi, a wszystkie fabryki zautomatyzował. Nie poddał się ekonomicznemu kryzysowi. W tym czasie wielu przedsiębiorców zwalniało swoich pracowników i zamykało zakłady. Tomas pragnąc tego uniknąć, zdecydował się na obniżenie cen swoich butów oraz na obniżenie płacy robotnikom. Nie musiał zwolnić żadnego z nich. Tym samym odniósł sukces w ciężkiej sytuacji.

bata1Kiedy w 1925 roku założył szkołę, jasno postawił sprawę. Każdy uczeń musi finansować sam siebie. Uczniowie poświęcali cztery godziny na naukę, kolejne osiem zarabiali w fabryce na swoje utrzymanie. Uczniowie mieli zakaz korzystania z pomocy rodziców. Zarabiali tygodniowo sto dwadzieścia koron, z czego siedemdziesiąt mogli wydać, a reszta była zbierana na ich kontach. W roku 1925 Tomas zatrudniał 5200 pracowników. Produkcja przekroczyła wówczas 100 tysięcy par obuwia dziennie. W Zlinie Bata miała 30 obiektów i stało się ono jednym z najbardziej rozwiniętych miast w Czechach. Około 1930 roku firma zmieniła się w spółkę akcyjną i wprowadziła 40-godzinny tydzień pracy. Bata inwestował też w odległe dziedziny takie jak przemysł budowlany, chemiczny, bawełniany, tekstylny, papierniczy, rolnictwo, leśnictwo, maszynowy, taboru kolejowego, lotniczy, a nawet plantację kauczuku.

Wielką pasją Tomasa było lotnictwo, które okazało się gwoździem do jego trumny. 12 lipca 1932 roku był bardzo mglistym dniem. Tomas nie przejął się tym faktem i postanowił ruszyć swoim samolotem w rejs. Rozbił się o jeden z kominów swojej fabryki. Zginął na miejscu. Wcześniej już zabezpieczył się na wypadek śmierci i wszystkie akcje firmy Bata SA Zlin sprzedał swojemu przyrodniemu bratu, Janowi.