Marek Jutkiewicz – od braci Mario do Coli

jutk2

Marek Jutkiewicz twierdzi, że życiem rządzi przypadek. Jego inwestycja w firmę Hoop, czy też inwestycje w kliniki kardiologiczne pojawiły się przypadkowo, ponieważ milioner poznał odpowiednich ludzi.

jutk6Jutkiewicz zaczął prace w swojej firmie w roku 1989, kiedy to zajmował się elektroniką. Wcześniej dorabiał na drobnych pracach i nie wstydzi się powiedzieć tego, że czasem na nich oszukiwał. Biznes rozwijał powoli i z czasem zatrudniał coraz więcej osób. Zajmował się głównie sprzedażą drobnych przedmiotów z NRD. Jeździł też na prace sezonowe do Szwecji i za zarobione pieniądze kupował spodnie w Azji. Kto by się spodziewał, że tak zaczęła się kariera jednego z najbogatszych ludzi w Polsce.

jutk3„W czasie entego wyjazdu po spodnie zetknąłem się z grami telewizyjnymi. Tydzień nie wychodziłem z hotelu, grając prawie bez przerwy. Pomyślałem: dobry biznes! Zmienić branżę! Natychmiast!” – mówi Jutkiewicz.

Wkrótce sprowadził do polski platformę do gier telewizyjnych Pegasus (konsola ta była tajwańskim klonem produkowanej w Japonii przez Nintendo konsoli Famicom, co było skrótem od słów Family Computer). Jako że Pegasusy były atrakcyjne cenowo i banalnie proste w obsłudze z miejsca odniosły sukces. Dzieciaki zagrywały się w takie tytuły jak Super Mario Bros, Tank, Contra, Goal 3 czy wyścigi Micro Machines. Urządzenia pojawiły się wkrótce prawie w każdym domu i stały się synonimem konsol do gier wideo udowadniając tym samym, że salony gier nie mają monopolu na elektroniczną rozrywkę. Jutkiewicz wzleciał na wyżyny biznesu właśnie na skrzydłach Pegasusa.

Warto wspomnieć, że dystrybucją Pegasusa zajmowała się założona przez Jutkiewicza firma BobMark, która fundowała nagrody w cieszącym wówczas ogromną popularnością programie „Randka w ciemno”. Pod koniec epoki Pegasusa BobMark usiłował wprowadzić na polski rynek kolejną generację sprzętu, którą była konsola Sega Saturn. Sega przegrała jednak rywalizację z konsolą Sony Playstation.

Poniżej reklama telewizyjna Pegasusa

Kolejne duże inwestycje Jutkiewicza były finansowane z kredytów, udzielanych przez prywatne osoby oraz olbrzymich środków własnych których przedsiębiorca dorobił się na Pegasusie. Uzyskane pieniądze biznesmen lokował na giełdzie i w końcu odkupił 50 procent udziałów w firmie Hoop, która produkowała swój flagowy produkt napój Hoop Colę. Złośliwi często mówią, że tak jak Pegasus był klonem Famicomu, tak Hoop Cola była klonem Coca-Coli, co nie odbiega daleko od prawdy, sam właściciel mówi „po prostu naśladuję najlepszych”. Inwestując w biznes napojów orzeźwiających Jutkiewicz na dobre wyszedł już z importu sprzętu elektronicznego. W tym przypadku też miał mnóstwo szczęścia, bo Playstation zmiażdżył Segę, a obroty firmy wzrosły w ciągu 20 lat aż pięćdziesięciokrotnie. Jutkiewicz firmę Hoop sprzedał później za 164 miliony złotych inkasując sowity zysk.

Dywersyfikacja inwestycji
jutk1Biznesmen ma też udziały w klinikach medycznych Allenort, Makaronach Polskich i firmie Gant Development. Działa w usługach doradczych i posiada firmę Bewa, która produkuje wodę mineralną.

Marek Jutkiewicz przyznaje, że w biznesie bardzo ważna jest dywersyfikacja zysków. Uważa, że najbardziej był narażony na stres wtedy, gdy zajmował się jedynie jedną dziedziną biznesu. Jego przykład wskazuje także na to, że prawdziwy biznesmen pracuje cały czas – obecnie sam uważa się za pracoholika i nie zamierza odpuszczać.

Na jego przykładzie możemy się nauczyć tego, że sukces w biznesie nie zależy od jednorazowej akcji. Każdy zaczyna od zera i dzięki pracowitości, głowie do interesów i szczęściu, można stać się milionerem.

Poznaj zasady sukcesu przedsiębiorcy

zasady